W hotelu łóżko jest pierwszą rzeczą, na którą gość zwraca uwagę po wejściu do pokoju. Nawet najlepszy materac i idealnie wyprasowana pościel nie zrobią pełnego efektu, jeśli całość nie będzie domknięta tekstyliami dekoracyjnymi. To właśnie narzuty hotelowe i bieżniki na łóżko nadają wnętrzu charakter, porządkują optycznie przestrzeń i dyskretnie „sprzedają” standard obiektu. Dobrze dobrane rozmiary i kolory potrafią wizualnie powiększyć pokój, uspójnić aranżację i ukryć drobne niedoskonałości, a źle dopasowane narzuty potrafią popsuć wrażenie nawet przy bardzo dobrej bazie, jaką tworzą kołdry i poduszki hotelowe oraz solidna konfekcja pościelowa.

Odpowiedni dobór rozmiaru narzuty do łóżka w hotelu

Podstawowa zasada jest prosta: narzuta ma przykrywać łóżko w sposób powtarzalny i estetyczny w każdym pokoju danego typu. Dla łóżek pojedynczych narzuta może swobodnie opadać po bokach, dla małżeńskich i king size ważne jest, aby boki były na tyle długie, żeby zasłonić materac i fragment ramy, ale nie „wlec się” po podłodze. Najczęściej wybiera się wymiary pozwalające na równe, symetryczne opadanie po obu stronach, z lekkim naddatkiem na stopę łóżka.

W praktyce dobrze działa podejście „szablonowe”. Dla każdego typu łóżka przyjmuje się jeden wymiar narzuty i konsekwentnie trzyma tego standardu. Dzięki temu housekeeping nie musi zastanawiać się, która narzuta pasuje do którego pokoju, a łóżka na piętrze wyglądają tak samo niezależnie od tego, kto danego dnia je ścieli. Dobrze dobrane narzuty współpracują też z poszwami i poszewkami hotelowymi – nic nie powinno spod nich „wyglądać” w losowych miejscach.

Bieżniki na łóżko – rola i odpowiednie proporcje

Bieżniki na łóżko są lżejszą, bardziej elastyczną formą dekoracji niż pełne narzuty. Świetnie sprawdzają się w pokojach o nowoczesnym charakterze, gdzie łóżko pozostaje w białej pościeli, a kolor i strukturę wprowadza się właśnie przez bieżnik i poduszki dekoracyjne. Kluczem jest proporcja: zbyt wąski bieżnik wygląda jak przypadkowy pas materiału, zbyt szeroki zaczyna udawać niedopasowaną narzutę.

Dobrym punktem wyjścia jest szerokość obejmująca mniej więcej jedną trzecią do połowy szerokości łóżka, ułożona w dolnej części, na wysokości stóp. Długość powinna pozwolić na lekkie opadanie po bokach, ale bez ryzyka, że gość będzie po nim deptał. Bieżnik warto projektować i zamawiać razem z kategorią narzuty, szale i poduszki hotelowe, tak aby cała strefa łóżka stanowiła spójny zestaw, a nie zbiór przypadkowych tekstyliów.

Jak dopasować kolor narzuty i bieżnika do aranżacji pokoju?

Kolor narzuty i bieżnika powinien spinać całą aranżację, a nie z nią konkurować. Na neutralnej bazie, którą tworzą białe tekstylia hotelowe takie jak prześcieradła, poszwy i ręczniki, najbezpieczniej pracuje się z odcieniami szarości, beżu, granatu, butelkowej zieleni czy ciepłych brązów. Pozwalają one łatwo dopasować dodatki i nie starzeją się tak szybko wizualnie jak bardzo krzykliwe barwy sezonowe.

Warto pilnować, aby narzuty i bieżniki „dogadywały się” z innymi elementami pokoju: zasłonami, fotelami, panelem za łóżkiem czy dywanem. Tutaj wchodzą do gry również zasłony hotelowe i firany hotelowe, które razem z narzutą tworzą tło dla całego wnętrza. Jeśli zasłony są wzorzyste, narzuta powinna być raczej gładka i spokojna. Jeśli ściany i okno są neutralne, można odważniej zagrać strukturą tkaniny czy delikatnym wzorem na bieżniku.

Narzuty jako część większego zestawu tekstyliów

W dobrym hotelu narzuta nie jest samotnym elementem, tylko częścią szerszego projektu. Tworzy spójną całość z pościelą, zasłonami, poduszkami dekoracyjnymi, a nawet tym, co dzieje się poza strefą łóżka. W pokojach, w których znajdują się stoliki i krzesła, warto, by kolorystyka narzut na łóżko nawiązywała do tapicerki, a w strefach restauracyjnych – do tego, co oferuje konfekcja stołowa oraz obrusy hotelowe. Dzięki temu gość, przechodząc między piętrami, ma wrażenie jednego, spójnego stylu, a nie przypadkowej zbieraniny materiałów.

Patrząc szerzej, narzuty i bieżniki pomagają też chronić bazę łóżka. Chronią pościel przed zabrudzeniami w ciągu dnia, gdy goście siadają na łóżku w ubraniu, oraz optycznie porządkują wnętrze. Jeśli są dobrze skrojone, trwałe i sensownie zestawione kolorystycznie z pozostałymi tekstylia hotelowe, stają się jednym z tych elementów, których gość osobno nie nazwie, ale które bardzo mocno wpływają na ogólne wrażenie „tu jest przytulnie i dopracowanie”.