Jeśli po nocy w hotelu zdarzyło Ci się pomyśleć, że spało Ci się lepiej niż w domu, bardzo możliwe, że duża w tym zasługa tego, jakie kołdry hotelowe wybiera dany obiekt. W profesjonalnie prowadzonym hotelu nic nie jest przypadkowe. Kołdra ma być wygodna dla bardzo różnych gości, odporna na częste pranie, dobrze wyglądać na łóżku i nie sprawiać problemów housekeepingowi. To zupełnie inne podejście niż przy zakupie kołdry do mieszkania, dlatego konfekcja pościelowa dla hoteli rządzi się swoimi prawami. Warto wiedzieć, co tak naprawdę kryje się pod śnieżnobiałą poszwą w hotelowym łóżku.
Wypełnienie kołder używanych w hotelach
W większości hoteli spotkasz przede wszystkim kołdry antyalergiczne z wypełnienie syntetyczne, a nie klasyczne kołdry puchowe. Najczęściej są to specjalne, silikonowane włókna poliestrowe, które są lekkie, sprężyste i dobrze utrzymują ciepło na całej powierzchni. Dla gościa oznacza to przyjemne otulenie bez wrażenia ciężkiej, przygniatającej kołdry. Dla hotelu to łatwiejsze pranie, krótszy czas schnięcia i mniejsze ryzyko reakcji alergicznych. W obiektach premium zdarzają się mieszanki z puchu, ale coraz częściej zastępowane są dopracowanymi wypełnieniami syntetycznymi, bo lepiej znoszą intensywną eksploatację. Bardzo ważne jest równomierne pikowanie, dzięki któremu wypełnienie nie ucieka w jeden róg i kołdra grzeje tak samo na całej swojej powierzchni.
Kołdry całoroczne i komfort termiczny gościa
Hotel nie ma komfortu trzymania osobnych kołder letnich i zimowych w każdym pokoju. W praktyce najczęściej stosowane są kołdry całoroczne, dobrane tak, aby zapewniały przyjemne ciepło zimą, a jednocześnie nie przegrzewały gościa latem. Odpowiednia gramatura wypełnienia i przewiewne poszycie pozwalają skórze oddychać, zamiast tworzyć efekt „folii”. Do tego dochodzi dopasowany zestaw kołdry i poduszki hotelowe, który ma być możliwie uniwersalny. Nie chodzi o idealne dopasowanie do jednej konkretnej osoby, tylko o dobrze policzony kompromis dla bardzo różnych preferencji, tak żeby większość gości poczuła komfort już pierwszej nocy.
Wygląd kołder hotelowych na łóżku
Od strony wizualnej kołdra w hotelu ma przede wszystkim budować pierwsze wrażenie. Gość wchodzi do pokoju i od razu widzi równiutko pościelone łóżko, śnieżnobiałą pościel hotelową i ułożone symetrycznie poduszki. Kołdra musi się do tego dobrze układać, bez wybrzuszeń i „dziur”. Dlatego tak ważne są odpowiednie wymiary, sprężyste wypełnienie oraz poszycie, które współpracuje z tekstyliami wierzchnimi. Całość często uzupełniają narzuty, szale i poduszki hotelowe, które domykają aranżację. Dzięki temu łóżko wygląda jak z katalogu i od razu kojarzy się z wyższym standardem, jeszcze zanim gość dotknie kołdry.
Higiena i trwałość kołder w hotelach
Hotelowe kołdry pracują w trybie, którego domowa pościel zwykle nie doświadcza. Częsta zmiana gości, regularne pranie, kontakt z potem, kosmetykami czy jedzeniem sprawiają, że materiał musi być naprawdę odporny. Z tego powodu ogromne znaczenie mają dobrze dobrane poszwy i poszewki hotelowe, które stanowią pierwszą barierę ochronną dla wypełnienia. Drugim filarem higieny są ochraniacze na materac hotelowe, które przejmują na siebie większość codziennych obciążeń. Dzięki temu sama kołdra może być prana rzadziej, wolniej się zużywa, dłużej zachowuje sprężystość i wciąż dobrze wygląda na łóżku, mimo intensywnego użytkowania.
Dobór kołder hotelowych do standardu obiektu
Dobór kołder w hotelu to zawsze balans między komfortem gościa, logistyką a budżetem. W obiektach ekonomicznych najlepiej sprawdzają się lekkie, wytrzymałe kołdry z dobrym syntetycznym wypełnieniem, które znoszą częste pranie i szybko schną. W hotelach o wyższym standardzie można pozwolić sobie na bardziej otulające, nieco grubsze kołdry, które w połączeniu z dopracowaną resztą tekstyliów tworzą pełniejsze wrażenie luksusu. Niezależnie od klasy obiektu warto myśleć zestawem. Dobrze skomponowane kołdry i poduszki hotelowe w komplecie z poszwy i poszewki hotelowe oraz sprawdzonymi ochraniacze na materac hotelowe budują ten efekt, który gość zapamiętuje najlepiej. To właśnie wtedy, gasząc światło, myśli „tu naprawdę dobrze się śpi” – i to jest moment, o który w hotelu chodzi najbardziej.
