Koszt prania bielizny hotelowej to stała pozycja, która realnie kształtuje marżę obiektu niezależnie, czy prowadzisz hotel, pensjonat czy apartamenty. Na rachunek nie składa się wyłącznie „pranie i suszenie”. Równie ważne są: model rozliczenia pralni (zł/kg dla bielizny płaskiej albo zł/szt. dla elementów specjalnych), gramatura i rodzaj tkanin, częstotliwość wymian, logistyka odbiorów, sezonowość obłożenia oraz dodatki takie jak maglowanie, krochmalenie, foliowanie czy etykietowanie. Pościel płaska czyli poszwy hotelowe, prześcieradła i poszewki zwykle rozliczana jest wagowo, a kołdry i poduszki hotelowe, narzuty czy zasłony częściej „od sztuki”. W praktyce im bardziej przewidywalne i większe wsady, tym łatwiejsze negocjacje stawki; im cięższe tkaniny, tym wyższy koszt w modelu kilogramowym. Dlatego decyzje zakupowe dotyczące tekstyliów mają skutki finansowe przez całe lata.

Co faktycznie podbija lub obniża cenę prania?

Największy wpływ ma wolumen i regularność odbiorów ma stały harmonogram i pełne wsady obniżają koszt jednostkowy, a tryb „awaryjny” lub ekspresowy podnosi cenę. Znaczenie ma też ujednolicenie asortymentu: jednolite rozmiary i gramatury usprawniają sortowanie oraz skracają czasy cyklu w pralni. Na poziomie doboru produktów opłaca się stawiać na tkaniny odporne na 60–95°C i stabilne szwy, bo ograniczają straty oraz wymiany. Nie bez znaczenia są również dodatki łazienkowe – ręczniki hotelowe o przemyślanej gramaturze schną szybciej i taniej „wracają” do obiegu, a dobre ochraniacze na materace i na poduszki ograniczają kosztowne pranie kołder i samych poduszek. Wreszcie sezonowość: latem rotacja jest większa, ale koszt „na pokój” często spada dzięki efektowi skali; poza sezonem bywa odwrotnie i dopiero standaryzacja oraz plan odbiorów utrzymują budżet w ryzach.

Orientacyjny koszt prania pościeli hotelowej na pokój

Aby policzyć orientacyjny koszt „na pokój”, zacznij od zdefiniowania zestawu: poszwa + prześcieradło + 1–2 poszewki oraz część łazienkowa (ręcznik kąpielowy, do rąk, do twarzy, dywanik). Oszacuj wagę kompletu bielizny płaskiej i ręczników, podłóż do stawek pralni (zł/kg lub zł/szt.) i pomnóż przez typową rotację przy danym obłożeniu. Już miesiąc prowadzenia prostego arkusza pokaże, gdzie uciekają pieniądze: zwykle w nieregularnych odbiorach, mieszaniu bardzo różnych gramatur w jednym wsadzie albo zbyt częstych „ekspresach”.

Jeśli szukasz bezpiecznych oszczędności bez pogorszenia standardu, zacznij od trzech decyzji organizacyjnych. Po pierwsze – zasada „trzech kompletów na łóżko” (jeden w użyciu, jeden w pralni, jeden w szafie) wygładza logistykę i ogranicza dopłaty za tryb pilny. Po drugie – standaryzacja zestawu: poszwy hotelowe, ręczniki hotelowe i narzuty w powtarzalnych rozmiarach i gramaturach to mniej błędów i krótszy czas obróbki. Po trzecie – profilaktyka: solidne ochraniacze na materace i poduszki pozwalają rzadziej prać ciężkie elementy, co w skali roku robi największą różnicę. Dopiero na końcu rozważ model operacyjny: pełny outsourcing pralni (przewidywalność i odciążenie housekeeping), małą pralnię wewnętrzną (opłacalna przy dużych wolumenach) albo układ mieszany, w którym bielizna płaska jedzie na zewnątrz, a drobne awarie i ekspresy ogarniasz na miejscu. Dzięki takiemu podejściu kontrolujesz koszt prania bez poświęcania jakości i higieny a to dla gości najważniejsze.