Kiedy wchodzisz do pokoju, zwykle najpierw patrzysz na łóżko, ale wystarczy kilka sekund, żeby wzrok zatrzymał się na oknie. To tam pracują cicho, ale skutecznie, zasłony hotelowe i firany hotelowe. Wiele osób zastanawia się, dlaczego tak często są one lekkie, delikatne, wręcz przejrzyste, zamiast ciężkich, grubych tkanin znanych z domów. Odpowiedź jest prosta: hotele potrzebują jednocześnie światła, prywatności i estetyki, a do tego dochodzi jeszcze praktyka codziennego sprzątania. Przejrzystość nie jest więc przypadkiem, tylko elementem przemyślanego projektu, w którym dekoracje okienne są tak samo ważne jak łóżko czy oświetlenie.
Światło dzienne a komfort gości
Naturalne światło ma ogromny wpływ na samopoczucie. Pokój zalany słońcem wydaje się większy, przyjaźniejszy i bardziej przytulny. Przez przejrzyste firany hotelowe do wnętrza wpada miękkie, rozproszone światło, które nie razi w oczy i nie nagrzewa nadmiernie pomieszczenia. Gość może zasłonić okno, nie siedząc jednocześnie w półmroku. To ważne zwłaszcza rano, kiedy ktoś chce napić się kawy, popracować przy biurku albo po prostu spokojnie się spakować.
Przejrzyste tkaniny pozwalają też odciąć się od wścibskich spojrzeń z zewnątrz, nie zamykając pokoju w całkowitej ciemności. Taka równowaga świetnie wpisuje się w oczekiwania współczesnych podróżnych, którzy chcą jednocześnie mieć kontakt ze światem i poczucie intymności.
Warstwowe dekoracje okienne w hotelach
Przejrzyste zasłony rzadko są jedyną warstwą na oknie. W hotelach świetnie działa układ warstwowy. Od strony pokoju gość widzi lekką, jasną warstwę, a bliżej szyby lub karnisza ukryta jest tkanina, która odpowiada za zaciemnienie. To tutaj wchodzą do gry zasłony hotelowe blackout oraz zasłony hotelowe dimout.
Blackout pozwala niemal całkowicie odciąć światło, co sprawdza się w miastach, przy ruchliwych ulicach i wszędzie tam, gdzie liczy się ciemność jak w nocy. Dimout natomiast mocno ogranicza ilość światła, ale nie wygasza jej do zera. Dzięki takiemu połączeniu hotel może zaoferować gościom pełen zakres scenariuszy: od delikatnie rozproszonego światła przez firanę, przez przyjemne przyciemnienie, aż po prawie całkowitą ciemność do spania. Przejrzyste zasłony i firany są więc pierwszą, „dzienną” warstwą, a cięższe tkaniny pracują wtedy, gdy potrzebne jest zaciemnienie.
Wizerunek, prywatność i ekonomia
Nie można zapominać o tym, że tekstylia hotelowe to również narzędzie budowania marki. Lekkie, przejrzyste zasłony sprawiają, że wnętrze wygląda nowocześnie, świeżo i nie jest optycznie przytłoczone. Łatwiej dobrać do nich narzutę, poduszki dekoracyjne czy inne dodatki, bez wrażenia nadmiaru tkanin. Tego typu dekoracje okienne częściej też lepiej znoszą pranie i prasowanie, szybciej schną i mniej się gniotą, co dla housekeeping ma ogromne znaczenie w codziennej pracy.
Przejrzystość ma też aspekt psychologiczny. Gość, który widzi zarys otoczenia za oknem, czuje się mniej „zamknięty” w pokoju. Jednocześnie delikatna zasłona daje poczucie, że nie jest wystawiony na widok z zewnątrz. To proste rozwiązanie, które podnosi komfort gości oraz odbiór całego pokoju. A gdy przychodzi czas na sen, rolę przejmuje głębsza warstwa zasłon zaciemniających.
Finalnie przejrzyste zasłony hotelowe to efekt bardzo świadomego wyboru. Dają światło, lekkość i estetykę w ciągu dnia, a w połączeniu z warstwą zaciemniającą pozwalają stworzyć idealne warunki do odpoczynku. To właśnie ta kombinacja sprawia, że okno w pokoju hotelowym nie jest tylko „dziurą w ścianie”, ale ważnym elementem całego standardu hotelowego.
