W hotelu gość widzi przede wszystkim klimat wnętrza: miękkie światło, eleganckie firany hotelowe, dopasowane zasłony hotelowe. Dla właściciela równie ważne jak estetyka jest jednak bezpieczeństwo pożarowe. Tkaniny przy oknach to jedne z pierwszych elementów, które mogą zareagować na ogień, dlatego w obiektach noclegowych coraz częściej standardem stają się trudnopalne firany hotelowe z odpowiednimi dokumentami. Problem zaczyna się w chwili, gdy straż pożarna prosi o atesty, a w segregatorze lądują „jakieś papiery” z hurtowni, których nikt tak naprawdę nie czytał. Warto uporządkować temat i wiedzieć, czego wymagać od producenta oraz jak samodzielnie ocenić, czy firany rzeczywiście mają deklarowane właściwości.
Dlaczego firany w hotelu powinny być trudnopalne?
W obiektach noclegowych, restauracjach i salach konferencyjnych bezpieczeństwo pożarowe nie jest dodatkiem, tylko obowiązkiem. Lekkie tkaniny przy oknach potrafią bardzo szybko przenosić płomień, a kłęby dymu utrudniają ewakuację. Dlatego w wielu hotelach standardem stają się tekstylia hotelowe o podwyższonej odporności na zapalenie, w tym właśnie trudnopalne firany hotelowe.
Takie rozwiązania:
- ograniczają ryzyko gwałtownego rozprzestrzeniania się ognia
- ułatwiają spełnienie wymogów stawianych przez rzeczoznawcę ppoż. i ubezpieczyciela
- pomagają przejść kontrole bez nerwowego przeglądania stosów niejasnych dokumentów
W praktyce chodzi o to, aby w razie incydentu tkanina się zwęglała, topiła i gasła po odjęciu źródła ognia, zamiast zachowywać się jak suche paliwo.
Dokumenty i atesty dotyczące firan hotelowych trudnopalnych
W codziennym obiegu najczęściej mówi się ogólnie o „atestach trudnopalności”. Za tą nazwą powinny stać konkretne badania i odniesienie do norm. Profesjonalny producent firan hotelowych powinien dostarczyć przynajmniej:
- raport z badań reakcji na ogień wykonany przez niezależne laboratorium
- informację, według jakiej normy badano tkaninę oraz jaką klasę osiągnęła
- deklarację właściwości użytkowych materiału (często połączoną z kartą produktu)
Dokumenty muszą jednoznacznie łączyć się z konkretną tkaniną: ta sama nazwa handlowa, skład, gramatura i ewentualne wykończenie ogniochronne. Dobrą praktyką jest też opis zakresu badania, na przykład czy firany hotelowe testowano przed praniem, po określonej liczbie prań czy po procesie impregnacji. Dla hotelu ważna jest nie tylko „chwilowa” trudnozapalność, ale trwałość efektu w normalnym cyklu eksploatacji.
Jak samodzielnie zweryfikować firany i dokumenty od dostawcy?
Pierwszy krok to uważne przeczytanie atestu. Sprawdź, czy nazwa tkaniny z dokumentu zgadza się z nazwą na ofercie i fakturze, a wyniki badań nie dotyczą innego materiału z tej sameej kolekcji. Zwróć uwagę na:
- nazwę i dane jednostki badawczej
- numer normy i klasę reakcji na ogień
- datę wystawienia dokumentu i opis badanej próbki
Jeżeli coś wygląda podejrzanie, masz pełne prawo poprosić producenta o dodatkowe wyjaśnienia albo o nowszą wersję dokumentu. W razie potrzeby można skontaktować się bezpośrednio z laboratorium, które widnieje na raporcie.
Warto też pytać, czy w tej samej klasie dostępne są dopasowane zasłony hotelowe blackout albo zasłony hotelowe dimout. Spójne, trudnopalne dekoracje okienne (firany, zasłony, rolety) ułatwiają późniejsze rozmowy z rzeczoznawcą i dają pewność, że cały zestaw przy oknie zachowuje się przewidywalnie, a nie tylko jedna, wybrana tkanina.
Gdzie w hotelu stosować firany trudnopalne?
Najbezpieczniej założyć, że wszędzie tam, gdzie przebywają goście, warto postawić na materiały o potwierdzonej odporności na zapalenie. Dotyczy to nie tylko pokoi, ale również korytarzy, lobby, restauracji, sal konferencyjnych i bankietowych. W praktyce często łączy się lekkie trudnopalne firany hotelowe z cięższymi zasłonami zaciemniającymi w tej samej klasie reakcji na ogień, budując spójny wizualnie i technicznie zestaw.
Dzięki temu hotel zyskuje trzy rzeczy naraz: przyjemne, miękkie światło w ciągu dnia, możliwość skutecznego zaciemnienia pokoju do snu oraz realne wzmocnienie bezpieczeństwa pożarowego. A gdy w drzwiach pojawi się kontrola, zamiast nerwowego szukania „jakichś papierów”, można spokojnie sięgnąć po komplet przejrzystych atestów, które precyzyjnie opisują użyte tkaniny.
